Brexit – ostatni rozdział?

Czy miażdżąca wygrana Partii Konserwatywnej oznaczać będzie zakończenie „kwestii brexitu”? Niekoniecznie, a raczej na pewno nie. Bo to, że W. Brytania wyjdzie z UE to jedno a to jak ułoży sobie relacje z resztą świata to zupełnie inna kwestia. A wszystko zmierza do tego, czym tak naprawdę dziś jest to nie do końca Zjednoczone Królestwo.

W Wielkiej Brytanii istniały tradycyjnie trzy źródła dobrobytu: przemysł, nauka i finanse. Wszystkie silnie oparte na renomie i sentymencie oraz powiązane w post mocarstwowe układy ze światem. Ale to nie Niemcy czy Francja gdzie przemysł jest mimo przemian zdecydowanym liderem gospodarki. UK swój przemysł postawiło w stan permanentnych przekształceń likwidacyjnych mniej więcej od lat 50-tych XX wieku. I mimo tego, że sporo owego przemysłu pozostało to jest dziś zaledwie cieniem dawnej potęgi. Nigdzie tego nie widać lepiej niż w produkcji samochodów. Po zakończeniu II wojny światowej Wielka Brytania miała wszystko, co potrzebne żeby stać się liderem tego rynku: silne marki, niezniszczone fabryki, wykwalifikowanych robotników. Pół wieku później pozostały resztki. I nikt do końca nie wie, dlaczego. Zrujnowane Niemcy czy Japonia od zera stworzyły i utrzymały silne samochodowe marki w czasie, kiedy Brytyjczycy w serii nieustannych przejęć, nacjonalizacji i likwidacji pozbywali się własnych. Poziom uzwiązkowienia i strajków był bez porównania większy we Włoszech i Francji, ale tam mimo wszystko rodzimi producenci utrzymali się na rynku. Brytyjczycy nie dali rady i dziś w rodzimych rękach pozostają ochłapy w rodzaju sportowego Aston Martina.  Nawet koronne klejnoty takie jak Rolls-Royce, Bentley, Jaguar czy Land Rover niemal bez wyjątków przeszły w obce ręce. I to w kraju z jednym z największych rynków motoryzacyjnych w Europie.

Co zostało? High-tech. Silniki odrzutowe (ten drugi Rolls-Royce) farmaceutyka wespół z kosmetykami. I niewiele więcej. Duża część brytyjskich fabryk to zagraniczne inwestycje mocno uzależnione od obecności kraju w UE ze względu na łańcuchy dostaw. Nissan czy Airbus nie będą zostawać w UK na siłę. I oczywiście rynek samochodowy czy lotniczy Wielkiej Brytanii stanowi ważki argument, ale czy wystarczy? Zwłaszcza, że nawet dla British Airways Brexit będzie dużym problemem.

Nauka. Tradycyjnie uniwersytety w UK uważane są za najlepsze na świecie. I zalewa je rzeka pieniędzy. Niestety okazuje się, że największy dopływ tej rzeki gwarantowała niesławna Unia Europejska. Wiele programów było nieproporcjonalnie szczodrze finansowanych ze środków unijnych właśnie z powodu naukowej reputacji brytyjskich uczelni. Co będzie po brexicie? Być może zastąpią to wszystko środki krajowe, ale sami naukowcy zdają się w te zapewnieni nie wierzyć i gotują się do migracji z wysp. Nimb wyjątkowości brytyjskich uczelni może tego wyzwania nie przeżyć.

No i najważniejsze. City of London. Największa na świecie pralnia prywatnego kapitału. Zagrożona? Na pewno wyjście z UE pozbawi Londyn dominacji w światowych finansach. Duża część specyficznie brytyjskich procesów, jakie poznaliśmy po kryzysie finansowym w 2008 roku jak opychanie lewych długów USA europejskim bankom ulegnie zatrzymaniu. Pozostanie jednak zawsze druga funkcja, czyli „safe heaven” dla prywatnych „oszczędności” możnych tego świata. Tego Londynowi nikt nie odbierze a Rosja jeszcze latami pozostanie największym udziałowcem tego interesu. Ba temat może się nawet polepszyć, bo UE realnie próbowała coś z tymi szwindlami zrobić natomiast stary/nowy Premier Borys nie będzie miał żadnej zachęty do wsypania kolegów. Ot od czasu do czasu jakiegoś ex-KGBistę otrują. Ale bez przesady. Oby tylko finansowy sukces miasta pozwolił zachować atrakcyjność „drugim domom” oligarchów i dyktatorów w prestiżowych dzielnicach. Bo potencjalna postbrexitowa recesja może z łatwością przywrócić wspomnienia lat 80-tych.

No i jest rzecz najważniejsza. Jedność. A raczej jej brak. Szkocja tradycyjnie chce wyjść z interesu. Irlandia Północna wykolegowana na umowie brexitowej może zdecydować się na reunifikacje z całością wyspy. A to, co zostanie to już nie będzie dumny Albion. Raczej wyłysiałe lwiątko na peryferiach. Powoli i nieubłaganie odkrywające realia życia w prawdziwym świecie. Takim z cłami i podatkami.

A najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że do dziś nie spotkałem brytyjskiego politologa, który w jednoznaczny sposób byłby mi w stanie pokazać geopolityczne powody wyjścia z UE. Cała awantura w imię wewnętrznej rozgrywki rządzącej partii. Ale może tak właśnie tworzy się historia. Poprzez nieprzewidziane konsekwencje.

Jedna myśl na temat “Brexit – ostatni rozdział?

  1. Z Ulsterem mogą być większe cyrki, bo tam nie wszyscy będą chcieli reunifikacji. Najgorzej na likwidacji otwartej granicy wyjdą mieszkańcy okolic przyległych, a najmniej okolic odległych. A teraz wystarczy spojrzeć na bądź jaką mapę ichnich podziałów religijnych czy politycznych..
    Ciekawa sprawa może być też z Walią. Ichni separatyzm może być najmniejszy, ale istnieje. Nastroje antyunijne też są wyraźnie słabsze niż w Anglii. A w wypadku separacji Szkocji lub Ulsteru malutka Walia zostanie sama z wielką Anglią i nie musi to być szczególnie komfortowa sytuacja.
    Ale największym wyzwaniem dla UK wcale nie są te celtyckie separatyzmy. Jest nim sama Anglia. Anglikom przestało zależeć. W Szkocji przez dzień widziałem więcej Union Jacków przez dzień niż w Anglii widzę przez rok. Dla szkotów jest to istotny temat, mogą być przeciw, mogą być za, ale ich to obchodzi. Anglików już nie. Podejście do separatyzmów mają na zasadzie „a niech idą w diabły, co nas to”. Za niedługo może się okazać, że cały naród brytyjski to półtora miliona irlandzkich protestantów.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s