Polska – jak daleko zaszliśmy czyli śmiech na Sali

Akcja szczepionkowa pokazała nam miejsce w kolejce dziobania świata. I nie jest to obraz zbyt piękny. Mimo rządowej propagandy prawda jest jasna i oczywista: nie potrafimy szczepionek tworzyć, nie potrafimy ich produkować, ledwie i mocno nieudolnie potrafimy je stosować. Gdyby nie bezprecedensowa solidarność europejskich rządów dzisiaj mielibyśmy zaszczepioną niemal w całości Europę zachodnią i skamlających u niemieckiej kanclerz i francuskiego prezydenta przywódców krajów zza Odry, gdzie ludność umierała by nie jak teraz dziesiątkami a setkami tysięcy. O jakiekolwiek szczepionki. O respiratory. O tlen. Jak Indie.

Na szczęście tak się nie stało. Tylkom dlatego że jesteśmy w tej Unii. I poczuliśmy się w niej na tyle bezpiecznie by nawet być aroganccy. A co tak naprawdę do Unii wnosimy? Rynek zbytu. Bo przecież nie możliwości technologiczne, nasze pożal się boże koncerny farmaceutyczne nie zostały wciągnięte w cykl produkcji szczepionej nawet jako podwykonawcy. Nie moce produkcyjne bo respiratory i tak produkują Chiny a projektują koncerny z Niemiec, Francji, Holandii. Co więc wnieśliśmy? Butę zagrodowego wieśniaka, chamstwo rodem z sarmackich opowieści, no i głupotę.

Ale wyjdzie minister Dworczyk cały na biało i stwierdzi że „una unija winna jyst, dyć my szczepić chcom ino zła unija nom tych szczepionków na unych martwych dziecioch uhodowanych nie doje”. Swój człek z wsparciem świętobliwych realizujący misję. Kiedyś rząd usiłował jeszcze udawać że jest jakaś kolejność szczepień. Ale ostatnio mamy zasadę że kto pierwszy ten lepszy. W cenie jest „zaradność” bo rząd wysiłki skoncentrował na szczepieniu elektoratu 60+. Młodzi za to dość masowo duszą się w szpitalach. Nie szkodzi. Oni i tak z rzadka na PiS by głosowali. Więc w nagrodę dołoży się im i podatków i inflacji. A pieniążki? Pójdą do starszych, oni odwdzięczyć się potrafią. A młodzież to nawet do kościoła nie chodzi. Ani na religię. Ale niech się młodzieży nie wydaje. Już minister ich do tej religii przymusi. A potem do studiów. Z biblistyki. Wszak nie od dziś wiadomo że biblia to podstawa. Nie w produkcji szczepionek oczywiście. Ale za to w modlitwach o szybszą śmierć dla COVIDowych pacjentów to nauka jak się patrzy

3 myśli na temat “Polska – jak daleko zaszliśmy czyli śmiech na Sali

  1. Zapaść służby zdrowia przede wszystkim jednak sieknie po starszych. Tu nawet nie chodzi o covida, tylko brak dostępu do lekarza, zawieszenie operacji itp.
    Pytanie też, co z nowymi wariantami. Masowe szczepienia na świecie stworzyły presję ewolucyjną na mutacje tego białka S, aby jak najmniej pasowało do przeciwciał. Jeśli pojawi się nowa odmiana odporna na szczepienie to rząd kolejny raz obudzi się z ręką w nocniku.

    Polubienie

    1. Myślę że w sensie globalnym wygra ekonomia skali. Wyszczepimy świat w tym i w przyszłym roku i zamiast presji ewolucyjnej wygra odporność stadna. Ciekawią mnie bardziej długoterminowe skutki. Bo rządzący na całym świecie są dość nielubiani a epidemia kiedy przeminie będzie w ludzkiej pamięci tracić na intensywności. Wtedy wszystkie lockdowny staną się w umysłach ludzi słabo uzasadnione. To może mieć dość tektoniczne skutki dla polityki i to niezależnie od postawy rządzących.

      Polubienie

      1. Tu nie tylko chodzi o epidemię. Ostatnie lata to ewidentnie czas jakiegoś światowego „przesilenia ideowego”. Wiadomo, fala prawicowego populizmu i takie tam. Pandemia niewątpliwie wpłynęła na to przesilenie, choćby pokazując, że populiści sobie nie radzą z realnymi problemami – upadek Trumpa jest tu dość symptomatyczny.

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s